W ostateczności wybrał medycynę

W ostateczności wybrał medycynę

Od okresu szkolnego Mateusz był umysłem ścisłym. Był dobry z matematyki, chemii ale kompletnie nie radził sobie z polskim. Startował we wszystkich olimpiadach organizowanych przez szkołę i tylko dwa razy zajął drugie miejsce. W liceum zafascynował się dodatkowo wiedzą o społeczeństwie. Przy wyborze przedmiotów na maturę nie był takie problemu jak jego rówieśnicy. Wiedział, że będzie zdawał rozszerzone przedmioty takie jak wiedza o społeczeństwie właśnie, angielski, chemia i biologia. Chciał dostać się na medycynę jednak po wynikach z matury i ogłoszeniu list na studiach znalazł się na miejscu rezerwowym przez przypadek, błąd w komputerze uczelni. Jednak wiedział, że to dla niego znak i postanowił rok później poprawić maturę z polskiego, zdecydował, że poradzi sobie z poziomem rozszerzonym i tak też się stało. Po kilku miesiącach dostał się na studia prawnicze. Zdecydował, że medycyny nie odpuści, dlatego w swoich sprawach prawniczych zajmował się problemami medycznymi, które od zawsze go fascynowały. Po kilku latach był najlepszym prawnikiem w kraju, otworzył swoją własną kancelarię prawną i zajmował się najgłośniejszymi sprawami związanymi z medycyną. Nie tylko pomagał ludziom ale także rozwijał swoje zainteresowania, które zaczęły się już w szkole. Teraz planuje drugą specjalizację tym zatem będzie ona związana z nieruchomościami, którymi zainteresował się będąc na studiach.