Czesi a marihuana

Czesi a marihuana

Podobnie jak i w Holandii czy Portugalii również i przeciwnicy czescy wobec wprowadzania takich zmian ostro protestowali. Do grupy tej zaliczała się także policja oraz środowisko terapeutyczne. Ich obawy dotyczyły tego, że Czechy staną się nowym i niezwykle ciekawym celem podroży dla osób chcących w legalny sposób poeksperymentować z narkotykami. Głównie obawiano się młodych turystów z Polski, którzy by zabawić się i poeksperymentować z używkami musieli jeździć aż do Holandii. Po wprowadzeniu nowej polityki narkotykowej w Czechach obawiano się ich masowego najazdu. Jak wiadomo w Polsce narkotyki wszelkiego rodzaju są zabronione a wyjazd do Czech nie jest aż tak kosztowny jak do państwa Niderlandów. Jednak jak pokazują dane młodzi Polacy jeżdżący obecnie czy to do Pragi czy innego czeskiego miasta nie wprowadzają żadnych burt czy zamieszek. Są to przeważnie osoby przyjeżdżające z myślą zobaczenia czegoś nowego, napicia się słynnego czeskiego piwa i w sposób legalny zapalić do tego jointa. Tak naprawdę chcą tego, czego nie daje im prawo polskie. Oczywiście zdarzają się przypadki masowych prób importu narkotyków do swoich państw jednak prawo czeskie bardzo ostro karze przemytników wszelkich substancji odurzających. Również, jeżeli ktoś liczy na powstawanie czeskich coffee shopów to nie doczeka się póki, co ich otwarcia. Nowa polityka narkotykowa nie zalegalizowała narkotyków, ale dokonała depenalizacja na mocy, której osoba posiadająca określoną ilość używek nie zostania uznana za kogoś, kogo trzeba karać i zamykać w wiezieniu.